„Wszystko się dzieje tak jak ma się dziać”

W te wakacje miało miejsce wiele moich duchowych podróży i realizacji.
Był to najpiękniejszy i najbardziej owocny czas w moim życiu.
Tak jak jakiś czas temu przebudziłam się z matrixowego snu, tak teraz mam wrażenie, że narodziłam się na nowo

Nie, nie były to same pozytywne uczucia i doświadczenia.
Jednak przez cały czas miałam poczucie, że każdy, najdrobniejszy szczegół który się wydarza, ma ogromne znaczenie w moim procesie transformacji, sprawiając że staję się całkowicie inną istotą, a w tym samym czasie coraz bardziej prawdziwą i zgodną z moim Sercem i Duszą…

Czułam, jak każdy program jest mi pokazany, każda maska zidentyfikowana, każdy cień poruszony.
Płakałam na widok tego wszystkiego, co blokowało mnie przed stanięciem w swoich prawdach, co trzymało w matrixowych zapętleniach…
Pozwalałam procesowi dziać się na każdym poziomie i płaszczyźnie, otworzyłam się… na jedną krótką chwilę otworzyłam się w pełni, a jednak to wystarczyło… Wystarczyło, by odmienić mnie na zawsze ❤

Procesy zapoczątkowane podczas wakacji, przejawiają się nadal w moim życiu.
Mimo, ze bywa ciężko (zwłaszcza porzucić ludzkie ograniczenia), nadal jest we mnie pełna gotowość na dalsze zmiany. Gotowość w najgłębszych strukturach mojego Bytu.
To ogromnie trudne doświadczenie, a jednocześnie tak bardzo wyzwalające, z każdą chwilą odkrywa się we mnie nowa płaszczyzna, a ja z ekscytacją ja w sobie integruję i przyjmuję. Cudowny czas.

To, z czym dziś przychodzę w tym artykule, to najważniejsze duchowe realizacje, które dane mi było poczuć i zobaczyć podczas tych cudownych chwil przemiany.

Przede wszystkim to, że wszystko jest cudownie zsynchronizowane, nic nie dzieje się bez przyczyny, nawet to że malutki pyłek przemierza bezkresne przestrzenie naszej planety ma ogromne znaczenie…
Idąc dalej tym tropem, wszyscy jesteśmy dokładnie tu gdzie mamy być, robimy to, co powinniśmy- mimo że czasami zbaczamy trochę z najlepszej dla nas ścieżki- jest to niesłychanie potrzebną nauką i darem- dla nas jako duchowych istot… po to, byśmy mogli doświadczać, rozwijac się i wzrastać na kazdym poziomie.
Wszystko wydarza się tak, jak powinno, wszystko jest w jak najlepszym porządku i nie ma ani jednego elementu, który odbiega od tego schematu. Możemy z tym wszystkim walczyć, buntować się i tworzyć w swoich umysłach bezkresne piekło rozpaczy i nędzy, lub przyjąć to co przychodzi, płynąć w tym, dostrzec okazje do zmiany i zanurzyć w niebie fizycznego doświadczania życia.

Kolejną ważną realizacją było to, by zawsze pozostawać w kontakcie ze swoją Duszą. Poprzez pole naszego Serca. Poprzez ten pierwiastek Miłości, z którego wszyscy zostaliśmy zrodzeni i który wszyscy mamy w sobie- nawet jeśli początkowo nie potrafimy go dostrzec.
Tylko idąc za głosem Serca pozwolimy życiu w pełni się przez nas przejawić, tak jak to nasze zycie chce być przejawione…
Wymaga to ogromnego zaufania, przede wszystkim do siebie i swojego wewnętrznego głosu, do procesów które się dzieją, a także do Źródła Wszystkiego Co Jest, Boskiej Siły której częścią jesteśmy wszyscy, która nas tworzy, a my tworzymy Ją samą…

I w końcu ostatnią kwestią którą chcę się tu podzielić, jest to, że wszystko, całe istnienie trwa w niesamowitym i pięknym stanie spokoju, harmonii, przynalezności i bezwarunkowej miłosci.
Często o tym zapominamy, później przestajemy na to zwracać uwagę, aż w końcu to gdzieś znika.
Jednak subtelnie, na zawsze, wyciszając umysł i zwracając uwage do wewnątrz, możemy sobie o tym przypomnieć i rozpłynąc się w tej prawdzie istnienia.
Każdemu z nas jest dana mozliwość doświadczenia tego uczucia, w kazdej chwili.
Jest to stan bezruchu, poczucia rozpłyniecia sie w energii Eteru, wewnętrznego wyciszenia, spokoju umysłu, harmonii serca i balansu na każdym poziomie.
To wszystko zawiera się w jedności całego stworzenia, w jednej chwili nam danej, w Tu i Teraz.

Tych wszystkich realizacji i odkryć było znacznie więcej, jednak tak naprawdę wszystko sprowadza się do Jednego.

Zaufać życiu i sobie, zaufać Boskiej Mocy, rozwinąć kontakt z własną Intuicją. 

Teraz, po powrocie, mimo że naprawdę bywa ciężko, obowiązki niejednokrotnie przytłaczają, lekcje przychodzą przez cały czas, nawet mój związek i sytuacja rodzinna pozostawia wiele do życzenia… możliwość doświadczenia tej jednej chwili trzyma mnie w pewności cudu życia i błogosławieństwa sposobności doświadczania przejawów istnienia na planecie Ziemia.
Cudownej, świadomej planecie, która jest nasza Matką, Nauczycielką i najlepszą przyjaciółką…

Dziękuję za życie.
Dziękuję za prawdę.
Kocham, doświadczam, jestem…

 

❤ ❤ NAMASTE ❤ ❤
xxxxx ❤ ❤ ❤ xxxxx

2 myśli w temacie “„Wszystko się dzieje tak jak ma się dziać”

  1. Kochana, to jest tak piękne co opisujesz, że aż chce się przeżywać i doświadczać tych chwil. Cudowna jesteś dzięki Twoim wskazowkom , we mnie też zachodzi pomału przemiana, jednak bardzo powoli ale staram się codziennie. Przytulam ❤ ❤ ❤

    Polubienie

    1. Kochana, dziękuję Ci z całego serca ❤
      To jest cudowny i piękny proces, jednak bywa trudny (kiedy oczyszcza się to, co musi się oczyścić)… Pamiętaj proszę, że tempo w jakim się to wszystko dzieje jest idealne dla Ciebie, ciesz się drogą już teraz, nie oczekuj tego co będzie, bo każdy przezywa swój proces inaczej ❤
      I przede wszystkim… przemiana zachodzi dzięki Tobie samej 🙂 Byłaś otwarta i gotowa, więc zawdzięczasz to sobie ❤
      Cieszę się, że mogłam uczestniczyć w Twoim procesie, dziękuję że dałaś znać.
      Przytulam z miłością ❤

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close