Konsultacja transformacyjno- integracyjna

Podczas konsultacji transformacyjno- integracyjnych chodzi o to, by jak najbardziej zagłębić się w Siebie. Zanurkować w Prawdzie- cokolwiek ona na daną chwilę oznacza, by dotknąć Prawdy Absolutnej. Jest to doświadczenie siebie w Obecności, Uważności i Przytomności. To najbardziej czysta Świadomość możliwa na dany moment. W tym też stanie- albo może nawet braku jakiegokolwiek stanu, poza tym czym jestem (w tzw. Stanie Naturalnym), stosując wspierające Świadomość techniki- czy to z nurtów szamańskich, czy „duchowych”, obchodzimy schematy i iluzje umysłu- by na czas sesji- zanurzyć się w tym co Prawdziwe- i być może- jeśli sobie na to pozwolimy- przenieść ten stan do codzennego życia. Nie zawsze jednak jest na to gotowość- wówczas spokojnie, cierpliwie, aczkowiek konsekwentnie- krok po kroczku, przedzierając się przez procesy umysłowe- kierujemy się nadal w pożądaną stronę 😉

Konsultacje te, to rozmowy. Rozmowy, które odbywają się w Przestrzeni bez osądu, w pełnym Przyjęciu i Akceptacji. Tutaj możesz pozwolić sobie na wszystko- a ja- stosując również techniki- np. medytacyjne ćwiczenia (odpowiednio przekształcone), które poznałam podczas mojej drogi- naprowadzam Cię na to, co w istocie jest ważne. Co jest Prawdziwe. Co jest stałe i niezmienne…

Proces ten rożni się w zależności od potrzeby osoby, która na taką konsultację przychodzi, Czasami może to być praca z tym- co z przestrzeni czystej świadomości znika- jest „zwykłe”, czy „przyziemne”, jest iluzją- jednak zawsze, w odpowiednim tempie- kieruje ku temu co najważniejsze- czyli- kim jestem poza moją życiową historią (choć czasem droga do tego prowadzi przez tą historię właśnie, czasem przez ciało, a czasem bezpośrednio).

Konsultacje te mogą zawierać (w zależności od procesu i potrzeby)- przekształcone wersje:

  • medytacje
  • szamańskie podróże do świata dolnego, środkowego i górnego
  • odzyskiwanie fragmentów Duszy
  • regres
  • rozmowa
  • inne ćwiczenia

Dlaczego piszę, że wersje są przekształcone?

Powód jest bardzo prosty. Gdzieś po drodze do siebie doświadczyłam zauważenia wielu iluzji umysłu, które to dokładnie zaobserwowałam. Wielokrotnie pracując owymi technikami z ludźmi- pracowałam nadal w obszarze snu (iluzji). Czasami jest to potrzebne, by zobaczyć, że nie jest potrzebne 😉 Wszakże nieustanne grzebanie w przeszłości (czy to poprzednich wcieleniach, czy obecnym życiu) nie jest konieczne, a może być wręcz uzależniające. Może stać się swoistego rodzaju blokadą przed pójściem dalej i pewną formą kontroli ego- strefy komfortu. Ponieważ jednak te techniki są bardzo uwalniające- pozwalają doświadczyć zwiększonej świadomości siebie i samoobserwacji- postanowiłam je przekształcić, w zależności od poziomu zrozumienia osoby, która do mnie przychodzi i potrzeb- by poprzez obserwację własnego umysłu- doświadczyć jego niestałości, zmienności i przewidywalności- a poprzez to dotknąć przestrzeni poza nim.

Służę również rozmową, na tematy czysto rozwojowe/ świadomościowe- bez stosowania jakichkolwiek technik.

Aiyana.