Mediumizm

Być Medium

Mediumizm jest formą channelingu.

W wielu definicjach, channeling jest traktowany tożsamo z mediumizmem, natomiast bycie medium jest używane tylko do określenia spirytyzmu (kontaktu z duchami).


„Najkrócej ujmując temat, channeling jest umiejętnością porozumiewania się ze  światem duchowym bądź istotami mieszkającymi na innych planetach czy w innych wymiarach rzeczywistości. Polega to na przekazie informacji przez istoty pozaziemskie. Informacje odbiera medium, czyli człowiek potrafiący się dostroić do telepatycznego przekazu.”

(astroweb.pl)

W channelingu możliwe jest zaproszenie istoty energetycznej do komunikowania się poprzez nas, używając naszego ciała jako narzędzia, w celu dostarczenia różnych informacji, czy realizacji- do świata fizycznego.
Ciało osoby będącej kanałem zostaje udostępnione jako narzędzie dla istoty, która chce nawiązać kontakt (np. głos).
Istota, która nadaje przekaz, dostraja się do wibracji osoby wykonującej channeling, wtapia się w jej energię i poprzez to umożliwia komunikację.
Bardzo często zdarza się, że osoba będąca przekaźnikiem, opuszcza wówczas swoje ciało i nie jest świadoma tego, co dzieje podczas jej ‚nieobecności’, choć nie jest to regułą.

Generalnie, w channelingu, osoba zapraszająca daną istotę do używania swojego ciała, nawiązuje i rozwija specyficzny rodzaj połączenia z danym bytem, a z czasem na tej podstawie buduje się silny związek pomiędzy nimi. Zazwyczaj osoby takie ‚pracują’ z jednym bytem, ewenualnie z małą grupką innych bytów- co bazuje na zaufaniu, pewności i szczerości. Zazwyczaj takie związki są w ten czy inny sposób korzystne dla obydwu stron.

W channelingu interpretacja nie jest potrzebna, gdyż istota samodzielnie porozumiewa się, wykorzystując do tego ciało osoby channelującej, łatwiejszy też jest przekaz jeśli chodzi o istoty, które nie posiadały nigdy ludzkiej formy i nie potrafią wyrazić się w zrozumiały ludziom sposób na planie energetycznym.

Jeśli chodzi o bycie medium, istota energetyczna nie wykorzystuje ciała osoby kanałującej przekaz, a raczej porozumiewa się pozostając w swojej własnej postaci i (poniekąd) przestrzeni.

Kontakt odbywa się zazwyczaj na zasadzie komunikacji opartej na obrazach, symbolach, wrażeniach, bodźcach, słyszeniu, wewnętrznemu wiedzeniu, telepatii…
Medium przez cały czas zachowuje pełną kontrolę nad swoim ciałem, a także (najczęściej) nad swoją świadomością.

Medium potrafią dostroić się do przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Kontaktują się zazwyczaj z energiami, które otaczają daną osobę, lub osoby, ale również mogą potrafić dostroić się do istot i bytów z innych poziomów egzystencji. Zdarza się też, że posiadają umiejętność porozumiewania się z energiami osób zmarłych (nawet jeśli te inkarnowały ponownie).

Powody, dla których ktoś świadomie decycuje się kanałować takie przekazy są różne, jednak najczęściej celem staje się otrzymanie wiadomości pomagających we własnym życiu, czy rozwoju, lub też dla innych osób.

Mediumizm w większości, polega po prostu na otrzymywaniu i interpretowaniu informacji, które pochodzą z innych światów, czy wymiarów. Zazwyczaj dzieje się to w stanie głębokiego transu, lub pół- transu (w zależności od predyspozycji osoby będącej przekaźnikiem).

Podczas sesji mediumicznej, możemy otrzymać wskazówki, słowa pożegnania, czy wsparcia od bliskich nam zmarłych, jak również informacje, czy realizacje od innych istot (w tym innych cywilizacji). Możemy również nawiązać kontakt z naszymi opiekunami
i przewodnikami duchowymi, jak również uzyskać pełną mądrości
i miłości wiedzę od Aniołów.

Jeśli chodzi o mediumizm, osoba która jest przekaźnikiem, z pomocą danej istoty energetycznej, interpretuje otrzymane informacje, gdyż często zdarza się że istoty te nie używają ludzkich słów do komunikacji. Dlatego zazwyczaj (choć nie jest to regułą) medium kontaktuje się z istotami które potrafią przyjąć ludzką formę.

Należy jednak pamiętać, że zawsze występują wyjątki od reguły, tym bardziej że są to tylko definicje. W wielu przypadkach mogą pojawiać się różnice i jest to jak najbardziej naturalne i normalne.

Niejednokrotnie medium może przełączyć się na channeling w każdej chwili, tak samo jak channeler może przełączyć się na przekaz jako medium.

Obie te umiejętności są równie wartościowe i żadna nie jest lepsza od drugiej. Każdy ma potencjał, by rozwinąć je u siebie, choć niektórzy mogą mieć do nich wyjątkowe predyspozycje.
Zazwyczaj na początku przekazy są bardzo subtelne, jednak znacznie się wzmacniają w miarę praktyki.
Rozwinięcie tej umiejętności na wysoki poziom może zająć dużo czasu, jest jednak kwestią bardzo indywidualną i niezwykle satysfakcjonującą oraz rozwijającą.


„Kto za wiedzę uważa tylko to, co można zarejestrować za pomocą zmysłów oraz rozumu będącego na ich usługach – dla tego wiedza tajemna pozostanie pustym wyrażeniem.”

(Rudolf Steiner)

Zapraszam Was do lektury tekstu poniżej, w którym krótko opisuję moją pierwszą udaną sesję połączenia się z energią innej cywilizacji.

Wchodzę głęboko w medytację. 
Prawie zasypiam, jednak przez cały czas jestem świadoma tego gdzie jestem. 
Intencjonalnie przenoszę się w moje mentalne bezpieczne miejsce. 
Takie, w którym czuję się dobrze i wiem, że jestem pod opieką moich
Opiekunów i Aniołów, oraz innych, bliskich memu sercu Istot.
Dokładnie wiem, jaką mam intencję, dlatego też zdecydowałam się
przeprowadzić kontakt z przestrzeni medytacji i głebokiego transu.
Rozmawiam chwilę z moim Opiekunem, po czym zaczynam słyszeć głośną
muzykę- bębnów. Opiekun zaprasza mnie do tańca... wykonujemy dziwny
taniec- trochę się niecierpliwię, jednak On zapewna mnie telepatycznie,
że jest to konieczne. Dostroi mnie i oczyści.
Tańczymy jeszcze jakiś czas, a wokół nas robi się coraz ciemniej i
ciemniej. Tak dobrze znane mi widoki znikają i zastępuje je pustka i
zimno- jednak tańczymy dalej.
Na wprost mnie pojawia się jakiś okrągły kształt. Jest jeszcze
ciemniejszy niż otaczająca mnie próżnia. Po chwili otwiera się jak
drzwi, a po drugiej stronie jest ogromna jasność... oślepiające i
promieniujące światło.
Wychodzi stamtąd Istota. Nie dostrzegam jej dokładnie, gdyż oślepia
mnie jasność, a kiedy drzwi się zamykają, nie widzę już nikogo. Jednak
czuję obecność... 
Przestajemy tańczyć, a mój Opiekun oddala się na pewną odległość.
Jednak nie znika, zostaje- w razie gdybym potrzebowała wsparcia, dodaje
mi to również otuchy (w końcu to mój pierwszy raz).
Ja i Istota trwamy tak po ciemku i przez jakiś czas nic się nie dzieje.
Muszę uspokoić narastające we mnie emocje. Oddycham długo i głęboko.
Czuję i wiem, że Istota nie wykonuje żadnych działań, gdyż czuje mój
niepokój. Rozumiem, że będzie tak do czasu, aż się otworzę i zaufam.
Po kilku kolejnych minutach udaje mi się to osiągnąć.
Pytam więc nieśmiało, kim jest. Odpowiada, że kimś bardzo mi bliskim.
Mówi, że pochodzi z Kasjopei- a to tam odbywały się jedne z moich
pierwszych wcieleń, o czym wiem już od dłuższego czasu. Pytam więc kim
jest, jednak nie odpowiada, chce bym przypomniała sobie sama. 
Proponuję więc, by wprowadzić trochę światła, gdyż w takiej ciemności
nie mogę nic zobaczyć. Istota odpowiada mi, że nie jest to konieczne,
powinnam najpierw nauczyć się odczuwać i odbierać przekaz w inny
sposób. Otworzyć się na czucie i wzmocnić subtelne połączenia. 
Zgadzam się. Czuję, że Istota jest wyraźnie zadowolona. Chcę zapytać o
coś jeszcze, jednak mówi mi, bym porozumiewała się inaczej niż myślami
i intencją, bo to już potrafię robić wystarczająco. Trwamy więc dłuższą
chwilę w pozornej ciszy, jednak tak naprawdę bardzo dużo się dzieje.
Odbieram całą gamę uczuć, emocji i wrażeń, a także subtelnych bodźców.
Chwilami wydaje mi się, że słyszę jakieś piski i inne kosmiczne
dźwięki. Nie umiem dokładnie wyjaśnić co się dzieje, ale wiem że
przekaz jest dobrze przeze mnie odbierany. 
W momencie kiedy pojawia się we mnie ta myśl, Istota potwierdza. 
I nagle pamiętam- wiem kim jest! Moim synem. 
I w tym momencie nastaje jasność. 
Cała przestrzeń się rozświetla i zauważam, że światło to wydostaje się
z wnętrza mojego syna. Pojawia się we mnie wzruszenie i silne emocje...
ogromna tęsknota i miłość. 
W momencie, w którym pomyślałam o tym jak bardzo bym chciała Go
przytulić, to już się dzieje. 
Trwamy więc w mocnym uścisku, a światło wypełnia mnie i wszystko
wokoło. Nic innego nie istnieje, tylko ta chwila i jasność. 
Mija dłuższa chwila i przyglądam się Mu uważnie. Nie mam pojęcia jak
wyglądają istoty z Kasjopei, jednak mojego syna widzę wyraźnie. 
Ma lekko niebieską skórę i ciemne włosy, jasne oczy i piękną, złocistą
szatę na sobie. Mówi mi, że nie wygląda jak przeciętny Kasjopejanin,
gdyż od wielu wcieleń porusza się po innych planetach i światach.
Tłumaczy mi, że ja widzę go tak, jak najbardziej Go pamiętam, jednak
Jego doświadczenia i inkarnacje również na to wpływają. 
Pyta mnie, czy chciałabym zobaczyć nasze wspólne wcielenie, a kiedy się
zgadzam, od razu pojawia się ono w moich wspomnieniach. 
Uśmiecham się, nie mogę oderwać od Niego wzroku. On również jest mocno
wzruszony. Patrzymy sobie prosto w oczy i nie mówimy nic. Czuję ogromną
miłość i spokój. Odczuwam wdzięczność. Chcę by ta chwila trwała
wiecznie.
Mój syn jednak mówi mi, że pora już się pożegnać, ale możemy spotkać
się ponownie. Kiedy wyczuwa moje ociąganie- tłumaczy mi, że na pierwszy
raz to zdecydowanie wystarczy. Mówi, że to dopiero początek mojej
przygody w tym życiu i ciepło się uśmiecha. Kiedy to robi, Jego światło
się zwiększa. Dotyka mojej twarzy, a wtedy przechodzi mnie przyjemny
dreszcz. Czuję ciepło i lekkie łaskotanie na policzku. Syn zapewnia
mnie, że już zawsze będę mogła dostroić się do tego uczucia poprzez
same wspomnienie. Dziękuję Mu, a wtedy On odchodzi, powoli zbliża się
do okręgu i wchodzi do światła, a wtedy tu gdzie ja jestem ponownie
nastaje kompletna ciemność. 
Czuję rekę na swoich ramionach. To mój opiekun. Podchodzi do mnie i
delikatnie mnie przytula. Gładzi moje włosy, zapewne czuje jak wielce
jestem wzruszona. Po chwili pyta mnie, czy jestem gotowa by powrócić.
Zgadzam się. Znów zaczynam słyszeć bębny, a przestrzeń rozjaśnia się
zaczynam dostrzegać, że jesteśmy w moim ukochanym miejscu. 
Dziękuję Opiekunowi za Jego Obecność. Chwilę patrzymy sobie w oczy
wymieniając subtelne i piękne energie. 
Czuję, że wybudzam się z transu, zaczynam odczuwać temperaturę
pomieszczenia w którym się znajduję. Po chwili delikatnie otwieram
oczy... Czuję się niesamowcie i jeszcze jakiś czas płaczę ze
wzruszenia. 

Namaste ❤
Lekcja czucia

Zapraszam na sesje z MEDIUM: KLIK!

Przygotowanie, przebieg i działania po zakończeniu sesji z MEDIUM: KLIK!
Przykładowe pytania do sesji z MEDIUM: KLIK!

❤ ❤ NAMASTE ❤ ❤
xxxxx ❤ ❤ ❤ xxxxx

%d blogerów lubi to: