Karma i reinkarnacja w przebudzeniu duchowym

beyond-744753_1920

Kiedy tak przeglądam świat internetu, rozmawiam z ludźmi- często słyszę stwierdzenie, że ‚karma kogoś dopadnie’, albo żebym się nie przejmowała kiedy ktoś sprawia mi przykrość, gdyż ‚karma zrobi swoje’…
Na jednej z moich transmisji na żywo zostałam zapytana o koło samsary. Nie chciałam do końca wypowiadać się w tym temacie, gdyż mimo że ta wiedza była we mnie, to tak szczerze nigdy nad tym tak dokładnie/ dogłębnie nie myślałam, w sensie- co to oznacza dla mnie w przebudzeniu, co to zmienia… poza tym nie miałam jeszcze pełnego rezonansu, a lubię go mieć, gdyż wiem wtedy, że to co mówię wypływa z mojej prawdy.

Teraz już to rozeznanie mam, poprosiłam o nie i zostało mi ukazane, mam więc ufność że mogę się z Wami podzielić tym, jak to dla mnie wygląda. Wiedza ta jest również podparta wielorakimi teoriami, które spotkałam na mojej drodze, jak również potwierdzają ją informacje zdobyte na angielskojęzycznych kanałach przebudzeniowych 🙂

Czytaj dalej „Karma i reinkarnacja w przebudzeniu duchowym”

Hipnoza, a medytacja prowadzona

Hipnoza zawsze mnie fascynowała. Była taka magiczna, tajemnicza, napawała mnie lekka dozą niepokoju, ale też w niewyjaśniony sposób ciągnęło mnie do zgłębiania jej tajników.
Na pewnym etapie mojego życia, odeszłam od tego. Odeszłam, bo dałam sobie wprogramować strach i wmówić te wszystkie mity na jej temat. Szkoda, ale cóż… Tak miało być 🙂

Podczas mojego przebudzenia, zainteresowanie hipnoza, a w szczególności hipnoterapią osiągnęło ponownie wysoki poziom, zaczęłam zgłębiać jej tajniki, zapisałam się na kursy i szkolenia, próbowałam i testowałam na sobie 🙂 w końcu zrozumiałam… Wszystko co sądziłam na jej temat, wszystkie moje przekonania to iluzja 🙂 nawet sobie nie wyobrażasz jaka ulgę i poczucie spełnienia mi to doświadczenie przyniosło 🙂 ❤

Czytaj dalej „Hipnoza, a medytacja prowadzona”

Przebudzenie. Lepsza droga. Gorsza droga.

Przebudzenie.
Uczucia i emocje które się pojawiają są niesamowite. Nie z tej ziemi.
Zaczynamy czuć nienazwane dotąd odczucia ciała i te subtelniejsze. Świadomość się poszerza, a wraz z tym przychodzi zrozumienie- dla wszystkiego co się dzieje we Wszechświecie. To tak jakby nagle brakujące puzzle wskoczyły na swoje miejsce. I wszystko ma sens: śmierć, narodziny, ból i cierpienie, wydarzenia, nasza obecność tutaj, kosmos i gwiazdy… Wszystko łączy się w całość, przenika, wszystko jest obecne w Tobie i na zewnątrz…
Proces się rozwija i ewoluuje, w chwilach „zatrzymania” (jak ja to odbieram) brakuje tego czucia, tego najpiękniejszego stanu który dany był mi do doświadczenia w tym życiu. I nie potrzebuje żadnych narkotyków, by to osiągnąć, one i tak nie dorastają do pięt temu, co jestem w stanie poczuć podczas tego gdy rośnie wibracja…

Czytaj dalej „Przebudzenie. Lepsza droga. Gorsza droga.”

Kochanie siebie. Kochanie innych

heart-3130171_1920

To było kilka dni temu. Wydarzyło się coś, co wyssało ze mnie większość mojej energii i mimo, że w długoterminowym rozrachunku będzie to duży krok do przodu, w sensie, że właśnie przeszłam bardzo ważną lekcję, to na tamten moment, na tu i teraz w tamtym czasie ciężko było mi znaleźć spokój, równowagę, poczucie harmonii.

Będzie tu mowa o miłości własnej. Nagrałam nawet film o tym, taki film z głębi serca… Każdy film wypływa z głębokiej potrzeby, jednak ten jest inny- stworzony „na świeżo”… Myślę, że doświadczenie to, zmieni wiele w moim funkcjonowaniu, gdyż czuję się lżej, czuję się bogatsza, silniejsza i zmieniona.

Nie jest ważne co się wydarzyło, wspominam o tym trochę w moim filmie. Najważniejsze jest, co z tego wypłynęło, objawiło się i pozostało.

Tak naprawdę nie kochałam siebie. Wydawało mi się, że jest inaczej, ale zobaczyłam to bardzo dokładnie. Nie kochałam prawdziwej siebie, nie szanowałam tego, kim jestem, nie czułam wdzięczności (takiej szczerej) za to, jak piękne może być życie. Czytaj dalej „Kochanie siebie. Kochanie innych”

Fałszywe ego (a czas to iluzja)

time-3103599_1920

Bycie w Tu i Teraz. „Łapanie chwil”. Docenianie każdego momentu. Wychodzenie ze strefy komfortu. Robienie tego, czego naprawdę chcę. Wsłuchiwanie się w siebie. Wychodzenie z domu- przebywanie w naturze. Zdawałam się to wszystko rozumieć. Zdawałam się to wszystko stosować. Zdawałam się wszystko ogarniać. Tak myślałam. Tak czułam. Tak działałam.
Czy bywałam czasem zmęczona? Czy miałam dość?
Tak!
Czy byłam sfrustrowana, czy buntowałam się w sobie?
Tak!!!

Dopiero później, zupełnie nieoczekiwanie mnie olśniło i pomyślałam sobie:
CO JA DO CHOLERY ROBIĘ? 🙂 Czytaj dalej „Fałszywe ego (a czas to iluzja)”

Kopiowanie innych i zasada lustra

stained-glass-1181864_1920

Rozmowa z bliską mi osobą natchnęła mnie do napisania tego artykułu. Tak streszczając w paru słowach, chodziło o to, że zna ona kogoś kto ją „naśladuje” w pracy. Bardzo to denerwowało tą moją znajomą, a wręcz wpędzało w jakąś lekką paranoję, gdyż każde działanie odbierała jako kopiowanie jej samej. Szczerze powiem, że gdy przyjrzałam się temu bliżej nie widziałam w tym niczego takiego. Ok, może ta osoba wykorzystała (ale tylko w pewnym stopniu) kilka jej pomysłów i rozwiązań, ale nie było to żadne „kopiuj- wklej”. Dodatkowo, znajoma moja nie widziała tych wszystkich projektów, pomysłów i osiągnięć tamtej kobiety, które nie miały z nią nic wspólnego- jakby nie istniały, a na koniec dodała, że w jakiś „magiczny, dziwny sposób” tamta osoba realizuje jej projekty, które ona miała zaplanowane już od dawna, więc pewnie ma jakiegoś szpiega, albo może założyła podsłuch w jej domu, a nie… pewnie w telefonie (!!!)

Szczerze przyznam, że zupełnie nie zdziwiło mnie to, co się działo. Niejednokrotnie będąc nieświadoma praw rządzących w świecie materialnym, sama miałam podobne myśli. Wymyślałam jakiś projekt, ale go nie realizowałam i robiły to inne osoby. Dodatkowo, gdy kupiłam sobie coś nowego, nagle wszyscy inni to mieli- albo nie kupowałam, a jedynie planowałam i zaraz ktoś mnie ubiegał i był pierwszy. Ile razy mieliście tak, że nabyliście coś nowego (np. samochód, sukienkę, koszulkę, rower itp.) i zaraz okazywało się, że nagle każdy w okolicy ma coś dokładnie takiego samego, albo przynajmniej podobnego. Co jest? Nagle wszyscy zapragnęli mieć to, co Ty? Nie 🙂 Oni mieli to już od dawna, jednak teraz zacząłeś/ zaczęłaś to zauważać.
O ile z jednej strony, było to coś naturalnego- a mianowicie to, że nasz umysł, nie dostrzega pewnych rzeczy, dopóki sami tego nie chcemy mieć (lub nie mamy), po prostu najzwyczajniej w świecie to ignoruje, tak z drugiej strony jest to trochę bardziej złożony proces. I na ten temat chcę się trochę dziś rozpisać 🙂

Czytaj dalej „Kopiowanie innych i zasada lustra”