Kochanie siebie. Kochanie innych

heart-3130171_1920

To było kilka dni temu. Wydarzyło się coś, co wyssało ze mnie większość mojej energii i mimo, że w długoterminowym rozrachunku będzie to duży krok do przodu, w sensie, że właśnie przeszłam bardzo ważną lekcję, to na tamten moment, na tu i teraz w tamtym czasie ciężko było mi znaleźć spokój, równowagę, poczucie harmonii.

Będzie tu mowa o miłości własnej. Nagrałam nawet film o tym, taki film z głębi serca… Każdy film wypływa z głębokiej potrzeby, jednak ten jest inny- stworzony „na świeżo”… Myślę, że doświadczenie to, zmieni wiele w moim funkcjonowaniu, gdyż czuję się lżej, czuję się bogatsza, silniejsza i zmieniona.

Nie jest ważne co się wydarzyło, wspominam o tym trochę w moim filmie. Najważniejsze jest, co z tego wypłynęło, objawiło się i pozostało.

Tak naprawdę nie kochałam siebie. Wydawało mi się, że jest inaczej, ale zobaczyłam to bardzo dokładnie. Nie kochałam prawdziwej siebie, nie szanowałam tego, kim jestem, nie czułam wdzięczności (takiej szczerej) za to, jak piękne może być życie. Czytaj dalej „Kochanie siebie. Kochanie innych”

Kopiowanie innych i zasada lustra

stained-glass-1181864_1920

Rozmowa z bliską mi osobą natchnęła mnie do napisania tego artykułu. Tak streszczając w paru słowach, chodziło o to, że zna ona kogoś kto ją „naśladuje” w pracy. Bardzo to denerwowało tą moją znajomą, a wręcz wpędzało w jakąś lekką paranoję, gdyż każde działanie odbierała jako kopiowanie jej samej. Szczerze powiem, że gdy przyjrzałam się temu bliżej nie widziałam w tym niczego takiego. Ok, może ta osoba wykorzystała (ale tylko w pewnym stopniu) kilka jej pomysłów i rozwiązań, ale nie było to żadne „kopiuj- wklej”. Dodatkowo, znajoma moja nie widziała tych wszystkich projektów, pomysłów i osiągnięć tamtej kobiety, które nie miały z nią nic wspólnego- jakby nie istniały, a na koniec dodała, że w jakiś „magiczny, dziwny sposób” tamta osoba realizuje jej projekty, które ona miała zaplanowane już od dawna, więc pewnie ma jakiegoś szpiega, albo może założyła podsłuch w jej domu, a nie… pewnie w telefonie (!!!)

Szczerze przyznam, że zupełnie nie zdziwiło mnie to, co się działo. Niejednokrotnie będąc nieświadoma praw rządzących w świecie materialnym, sama miałam podobne myśli. Wymyślałam jakiś projekt, ale go nie realizowałam i robiły to inne osoby. Dodatkowo, gdy kupiłam sobie coś nowego, nagle wszyscy inni to mieli- albo nie kupowałam, a jedynie planowałam i zaraz ktoś mnie ubiegał i był pierwszy. Ile razy mieliście tak, że nabyliście coś nowego (np. samochód, sukienkę, koszulkę, rower itp.) i zaraz okazywało się, że nagle każdy w okolicy ma coś dokładnie takiego samego, albo przynajmniej podobnego. Co jest? Nagle wszyscy zapragnęli mieć to, co Ty? Nie 🙂 Oni mieli to już od dawna, jednak teraz zacząłeś/ zaczęłaś to zauważać.
O ile z jednej strony, było to coś naturalnego- a mianowicie to, że nasz umysł, nie dostrzega pewnych rzeczy, dopóki sami tego nie chcemy mieć (lub nie mamy), po prostu najzwyczajniej w świecie to ignoruje, tak z drugiej strony jest to trochę bardziej złożony proces. I na ten temat chcę się trochę dziś rozpisać 🙂

Czytaj dalej „Kopiowanie innych i zasada lustra”

Tu i teraz

flat-earth-1054350_1920

Wczoraj wieczorem, natrafiłam na film na YouTube z Eckhart’em Tolle’m w roli głównej. Już od dość dawna słuchałam Jego wypowiedzi (polecam poszukać i obejrzeć/ posłuchać, jak również przeczytać książki, które napisał).
Ten film jednak skłonił mnie do długiej refleksji, a także jeszcze dziś „za mną chodzi”, pojawia się w myślach i sprawia, że się zatrzymuję… jednocześnie odczuwając, jakby zachodził jakiś proces na nieuświadomionym do końca przeze mnie poziomie.
Pozwoliłam sobie dodać link do tego video: Eckhart Tolle- Podróż w głąb Teraz (napisy PL).

Tu i teraz. Od dawna próbuję to ogarnąć, trwać w tym jak najdłużej. Jednak wiele rzeczy, sytuacji, myśli mnie rozprasza. Wszystkie sprawy wydają się tak ważne i niecierpiące zwłoki. Dodatkowo, ciągle przerabiam swoje przeszłe życie, by wykryć programy, znaleźć swoje cienie i odkryć moje talenty. Myśli o przeszłości zatrzymują mnie tam na dłużej, zaczynam rozpamiętywać, zastanawiać się, wnikać głębiej w różne sytuacje, reakcje, emocje. Z drugiej strony, nie na długo udaje mi się również nie myśleć o przyszłości (która przecież nie istnieje 😉 ). Ale nie da się ukryć, że to i owo ma się niedługo wydarzyć, a to i tamto muszę zrobić, bo za jakiś czas dzieci muszą mieć tak i siak. Ja chcę być tam i tam, robić to i to… itd. itd… muszę podjąć pewne działania w TERAZ, ale mój cel umieszczony jest w przyszłości (w liniowym postrzeganiu czasu).

Czytaj dalej „Tu i teraz”

Balans

Przebudzenie spłynęło na mnie dość nagle. Zupełnie się tego nie spodziewałam, nie prosiłam o to, nie oczekiwałam. Ot tak, coś zaczęło się dziać (w moim fizycznym odczuciu)… Czy doprowadziły do tego sytuacje w moim życiu, czy po prostu nadszedł mój czas, tego nie wiem dokładnie… Pewnie jedno i drugie.
Początkowo byłam bardzo zdystansowana, musiałam dużo rzeczy wyrzucić z siebie, wypłakać, zobaczyć, odkryć i się z nimi pogodzić/ zaakceptować. Nie było łatwo, tak szczerze mówiąc było cholernie ciężko… Tym ciężej, że miałam dwie małe istotki obok siebie- moje dzieci i nie chciałam, żeby patrzyły jak ich mama zapada się w otchłań depresji i rozpaczy. Chciałam być dla nich przykładem, pokazać, że mimo przeciwności, dam radę… Ale tak naprawdę w głębi mojego serca, czułam się bardzo słaba i bezsilna… Nie będę tego wszystkiego opisywać, nie jest to tematem tego wpisu… Najważniejsze, że „przebrnęłam” przez ten najgorszy czas, by doznać czegoś pięknego.

Czytaj dalej „Balans”