Przebudzenie. Lepsza droga. Gorsza droga.

Przebudzenie.
Uczucia i emocje które się pojawiają są niesamowite. Nie z tej ziemi.
Zaczynamy czuć nienazwane dotąd odczucia ciała i te subtelniejsze. Świadomość się poszerza, a wraz z tym przychodzi zrozumienie- dla wszystkiego co się dzieje we Wszechświecie. To tak jakby nagle brakujące puzzle wskoczyły na swoje miejsce. I wszystko ma sens: śmierć, narodziny, ból i cierpienie, wydarzenia, nasza obecność tutaj, kosmos i gwiazdy… Wszystko łączy się w całość, przenika, wszystko jest obecne w Tobie i na zewnątrz…
Proces się rozwija i ewoluuje, w chwilach „zatrzymania” (jak ja to odbieram) brakuje tego czucia, tego najpiękniejszego stanu który dany był mi do doświadczenia w tym życiu. I nie potrzebuje żadnych narkotyków, by to osiągnąć, one i tak nie dorastają do pięt temu, co jestem w stanie poczuć podczas tego gdy rośnie wibracja… Czytaj dalej „Przebudzenie. Lepsza droga. Gorsza droga.”

Fałszywe ego (a czas to iluzja)

time-3103599_1920

Bycie w Tu i Teraz. „Łapanie chwil”. Docenianie każdego momentu. Wychodzenie ze strefy komfortu. Robienie tego, czego naprawdę chcę. Wsłuchiwanie się w siebie. Wychodzenie z domu- przebywanie w naturze. Zdawałam się to wszystko rozumieć. Zdawałam się to wszystko stosować. Zdawałam się wszystko ogarniać. Tak myślałam. Tak czułam. Tak działałam.
Czy bywałam czasem zmęczona? Czy miałam dość?
Tak!
Czy byłam sfrustrowana, czy buntowałam się w sobie?
Tak!!!

Dopiero później, zupełnie nieoczekiwanie mnie olśniło i pomyślałam sobie:
CO JA DO CHOLERY ROBIĘ? 🙂 Czytaj dalej „Fałszywe ego (a czas to iluzja)”

Maski

mask-1674106_960_720Będąc dziś w pracy, naszły mnie pewne przemyślenia… nagrałam o tym nawet krótki filmik, jednak nigdzie go nie dodałam, gdyż byłby to bardzo długi monolog, a i tak ciągle uciekają mi jakieś aspekty… Chciałam się trochę rozwinąć, ponieważ dużo łatwiej jest mi to napisać, niż powiedzieć, zbyt wiele jest wielowarstwowości w tym temacie.
Spojrzałam dziś na chwilę na mój profil na facebooku (prywatny) i przyszło powiadomienie, że mam tam wspomnienia. W pierwszej chwili patrząc na zdjęcia które się wyświetliły, uśmiechnęłam się, ale po paru minutach zaobserwowałam ogromne obniżenie nastroju, kompletnie bez powodu, jakby coś złego się wydarzyło. Ponieważ miałam chwilę, zatrzymałam się. Zapytałam siebie samej: co jest? co się dzieje, skąd te uczucia? I przyszło to do mnie… mimo, że zdjęcia przedstawiały mnie radosną, pełną życia (wspaniałego życia) i energii, w jakimś cudownym miejscu, tak naprawdę, na nieświadomym poziomie napawają mnie uczuciami wręcz odwrotnymi. Smutkiem, niepokojem, może poniekąd nawet złością.
Zaczęłam nad tym rozmyślać i EUREKA. Ja byłam w tamtym czasie w depresji, bez sił, bez chęci do życia, smutna i stłamszona w środku, pełna żalu i pretensji. Co z tego, że uśmiech gościł na mojej twarzy? Co z tego, że byłam na wakacjach? To wszystko nie miało znaczenia. Za tym uśmiechem kryło się rozczarowanie, kryła się złość i niezadowolenie z życia. Ktoś mógłby powiedzieć, ale dlaczego? Przecież Twoje życie było dobre, spędzałaś czas z rodziną… Czytaj dalej „Maski”