Poczucie winy i wstyd

Wstyd jest stanem prawie nierozerwalnie połączonym z naszym życiem. Tym bardziej w kulturze chrześcijańskiej, gdzie instaluje się w nas winę za przynależność do rasy ludzkiej. Pojęcie grzechu pierworodnego trwale odciska na nas swoje piętno.

Zaczynamy przesiąkać wstydem od wczesnych lat życia. Zobacz jak często dorośli mówią do dzieci – „wstydź się!” I tak też robimy. Wstydzimy się siebie samych, tego jacy jesteśmy, tego co robimy i tego czego nie robimy. Kręcimy się w kole samobiczowania, wierząc że, kiedy będziemy wystarczająco cierpieć (jestem niewłaściwy, jestem, zły) i pokutować, Bóg nam wybaczy a bliskie nam osoby potraktują nas łagodniej. Cierpimy dopóki nie zrozumiemy, że jedyne co trzeba zrobić to zrozumieć, że to co jest wyjściem z tego kręgu to zmiana swojego postępowania i zmiana postrzegania.

Poczucie winy z kolei, dręczy nas w kontekście rozpamiętywania przez nas naszych czynów. Czujemy się źle ponieważ uczyniliśmy coś niewłaściwego. Płynnie łączy się to z poczuciem wstydu, który dotyczy całości naszej istoty.

Zamiast wpadać w czarną dziurę własnej niewłaściwości i samo-potępienia, zobaczmy, że to co uważamy za winę, jest doświadczeniem. Zrobiliśmy to jak umieliśmy najlepiej.

Posłużę się cytatem Davida Hawkinsa :”wtedy wydawało mi się to dobrym pomysłem”. W takim kontekście to co robiliśmy staje się nie tak straszne, jak nam się wydawało. Inaczej nie umieliśmy. Hawkins twierdził, że źródłem „grzechu” jest nasze wewnętrzne dziecko, które chce już natychmiast coś dostać, wyzywa innych, oszukuje, itp. Czyli że „grzech” jest tylko niedojrzałością. I możemy z niej wraz z rozwojem duchowym i samopoznaniem po prostu wyrosnąć.

Warto też zrozumieć, że to co nas wstrzymuje przed wyjściem z poczucia winy i wstydu, to utrwalone schematy i wysiłek, który potrzebujemy włożyć by z nich wyjść. Czasem łatwiej jest dalej coś robić, nawet jeśli nie jest to dla nas rozwijające i wspierające, niż się zmienić. Niemniej jednak warto zmienić utrwalone wzorce i schematy by zacząć się wyzwalać.

PS.Poczucie winy i wstyd jest czymś, dzięki czemu można bardzo łatwo sterować ludźmi. Jeśli ktoś czegoś od Ciebie chce i zaczynasz czuć się winny, przyjrzyj się dokładnie całej sytuacji. Być może dostrzeżesz, że to co się zadziewa lub zadziało, jest inne, niż się na pierwszy rzut oka wydaje.

PPS.Dopisałam o wstydzie. Poczucie winy i wstyd to dwie emocje. I warto je rozgraniczyć.

Ludmiła.