Terapia

Terapia duchowa jest formą porady, lub rozmowy która bierze pod uwagę całość: zarówno ciało, jak i umysł, a także Duszę człowieka.

W tym miejscu warto jest napisać o zjawisku cienia, który przejawia się w naszym życiu, gdyż z tego właśnie tytułu, napotykamy najwięcej „poblemów” czy „trudności”… z tego wynika najwięcej cierpienia i chaosu, a także większość chorób- bezpośrednio lub pośrednio.
Cień zawsze stoi tuż za Tobą, najczęściej poza zasięgiem wzroku. W każdym bezpośrednim świetle rzucasz cień. Jest to psychologiczny termin na wszystko, czego nie widzisz w sobie. Większość z nas dokłada wszelkich starań, aby chronić nasz wizerunek przed czymkolwiek niepochlebnym lub nieznanym. Dzięki temu łatwiej jest obserwować cień innego człowieka, zanim potwierdzi się swój własny. Każda istota ludzka jest na to podatna. Odkrywanie swojego cienia może prowadzić do większej autentyczności, kreatywności, energii i osobistego przebudzenia. Ten introspektywny proces jest niezbędny do osiągnięcia dojrzałej dorosłości (która jest rzadsza niż większość myśli).

Cień jest „ciemną stroną” Twojej osobowości, ponieważ składa się głównie z prymitywnych, negatywnych emocji i impulsów takich jak wściekłość, zazdrość, chciwość, samolubstwo, pragnienie i dążenie do władzy. (Odcinasz się także od wielu Twoich najlepszych cech formując także „pozytywny cień”.)
Wszystko czemu zaprzeczasz w sobie – cokolwiek postrzegasz jako gorsze, złe lub niedopuszczalne – staje się częścią cienia. To co jest niezgodne z Twoim wybranym świadomym podejściem do Ciebie samego, sprowadza się na tę ciemną stronę. Osobistym cieniem jest odrzucone JA. To jaźń cienia, która reprezentuje te Twoje części, których już nie uważasz za własne, (w tym nieodłączne pozytywne cechy.)
Te niezbadane lub odrzucone części osobowości nigdzie się nie wybierają. Chociaż zaprzeczasz im, próbując je wyrzucić, nie pozbywasz się ich. Chowasz je głęboko w sobie i stają się częścią Twojej nieświadomości, czyli wszystkim, czego nie jesteś świadomy.
Nie możesz wyeliminować cienia. Pozostaje z Tobą jako ciemny brat lub siostra.

Jak rodzi się cień?
Każde małe dziecko zna życzliwość, miłość i hojność, ale wyraża także gniew, samolubstwo i chciwość. Te emocje są częścią jestestwa całej ludzkości. Ale kiedy dorastasz, coś się dzieje. Cechy związane z „byciem dobrym” są akceptowane, podczas gdy inne związane z „byciem złym” są odrzucane.
Wszyscy mamy podstawowe ludzkie potrzeby. Potrzeby te obejmują potrzeby fizjologiczne, potrzeby w zakresie bezpieczeństwa i ochrony oraz potrzeby przynależności. Te potrzeby są biologiczne i instynktowne. Jako dzieci, kiedy wyrażałeś pewne części siebie, otrzymywałeś negatywne sygnały ze środowiska. Może się zdenerwowałeś i wywołałeś napad złości. Rodzice zganili wybuch i wysłali Cię do Twojego pokoju. A może działałeś odważnie, żartobliwie, spontanicznie lub głupio w szkole. Nauczyciel zawstydził Cię za brak przyzwoitości przed klasą i kazał Ci usiąść. Ilekroć to się zdarzało – i mogło się zdarzać często – uderzało to w jedną z Twoich podstawowych potrzeb. Dostosowałeś więc swoje zachowanie, aby zaspokoić podstawowe potrzeby i nauczyłeś się dopasowywać do świata zewnętrznego. Wszystkie te nieakceptowane lub zniechęcone części Ciebie w ciągu pierwszych 20 lat życia- są więc zebrane razem i usunięte z pola widzenia (poza Twoją świadomą świadomość). Jak mówi poeta Robert Bly w „Małej księdze ludzkiego cienia”, dziecko wkłada wszystkie niechciane części do niewidzialnej torby i ciągnie ją za sobą. Ta represja niechcianych części tworzy coś, co psycholog Carl Jung nazwał osobistym cieniem.

„Nie ma światła bez cienia i nie ma psychicznej pełni bez niedoskonałości”.

Carl Gustav Jung

Już starożytni Grecy rozumieli potrzebę uczczenia wszystkich części psychiki. Dla nich te części były czczone jako autonomiczni bogowie i boginie. Grecy wiedzieli, że bóg lub bogini, których ignorowali, stawał się tym, który zwrócił się przeciwko Nim i niszczył ich.
Każda część, którą odrzucasz w sobie, zwraca się przeciwko Tobie. Osobisty cień reprezentuje zbiór tych odrzuconych części. Może on działać samodzielnie bez Twojej pełnej świadomości. To tak, jakby świadome JA jechało na autopilocie, podczas gdy nieświadomość przejmuje kontrolę. Robisz rzeczy, których nie robiliłbyś dobrowolnie, a później żałujesz (jeśli to złapiesz). Mówisz rzeczy, których nie powiedziałbyś. Twoje reakcje twarzy wyrażają emocje, których nie czujesz świadomie. Pozostawanie nieprzytomnym szkodzić może relacjom z małżonkami, rodziną i przyjaciółmi, a to wpływa też na relacje zawodowe, a także na zdolności przywódcze. Również na zdrowie i ogólne samopoczucie.

Wszystkie części siebie, które usuwasz z pola widzenia, jakkolwiek zaprzeczasz im w sobie, widzisz w innych. W psychologii nazywa się to projekcją. Projektujesz na innych wszystko, co zakopujesz w sobie. Jeśli na przykład denerwujesz się, gdy ktoś jest wobec ciebie niegrzeczny, to może oznaczać, że wypierasz z siebie bycie niegrzecznym, albo sobie na to nie pozwalasz, czy zawsze jesteś miły mimo, że ktoś narusza Twoje granice. To nie znaczy, że osoba nie jest wobec Ciebie niegrzeczna. Jeśli jednak nie byłoby tego w Twoim cieniu, niegrzeczność innej osoby nie przeszkadzałaby Ci tak bardzo. Proces ten nie zachodzi świadomie. Ego używa tego mechanizmu do obrony– obrony tego, jak siebie sam postrzegasz. Twoja fałszywa tożsamość bycia „dobrym” powstrzymuje Cię od połączenia się z Twoim cieniem. A tylko uznając swój cień, możesz stać się pełną i wolną Istotą. Te psychologiczne projekcje zniekształcają rzeczywistość , tworzą grubą granicę między tym jak postrzegasz siebie i tym, jak zachowujesz się w rzeczywistości. Warto sobie to uświadomić i poznać oraz zintegrować siebie w pełni.

Namaste ❤